Jasność

 

Obudziłem dobrego pisarza,

byłem trochę zawiany;

to się zdarza,

jestem z tego przesadnie znany.

 

Obudziłem go w dobrym celu

i wiersz położyłem obok,

powiedziałem mu: "Przyjacielu,

patrz: obłok,

 

przyjrzyj się, to moja córka,

widzisz, fruwa,

spójrz - takie same piórka..."

i łeb mi się mgłą zasnuwa...

 

A ja z tej mgły chcę uciec

w jasność,

powrócić do jasności, powrócić,

zasnąć.

http://www.broniewski.poezja.prv.pl